„Chcesz być szczęśliwy jeden dzień, napij się wina.

Chcesz być szczęśliwy jeden rok, ożeń się.

A jeśli chcesz być szczęśliwy całe życie to załóż swój ogród”

Moje ulubione kwiaty to róże i lilie

Moje ulubione kwiaty to róże i lilie

Zgodnie z tym wschodnim przysłowiem założyłem przed kilkunastu laty ogród ozdobny. Niewielką powierzchnię (250 m2) wypełnia kilka setek gatunków i odmian roślin. Ogród nazwać można by dydaktycznym bo niewielkie rabatowe założenia zawierają w sobie rośliny z różnych stanowisk w przyrodzie. Rośliny wodne w małym stawie i wokół niego, skalne na najczęściej wapiennym podłożu, dobrze się czują wśród kamieni. Paprocie, funkie, parzydło imitują  środowisko leśno-parkowe. Wrzosy, wrzośce i zimowity kwitną na miniaturowym wrzosowisku. Bujne kwitnienie na rabacie w stylu angielskim przyciąga spojrzenia odwiedzających ten ogródek. Wiosną i jesienią są to dzieci z pobliskiej szkoły podstawowej. Nie jest to kolekcjonerski ogród bo te z prawdziwego znaczenia zaczynają się od 1500 gatunków, u mnie 1/3 z tej liczby doskonale wypełniła całą powierzchnię. W trakcie uprawiania mojej pasji coraz bardziej zwracałem się w kierunku natury i ekologii. Pozostawienie w kącie ogrodu kępy pokrzyw gdzie mogą się rozmnażać motyle czy wprowadzanie nowych nie tak efektownych jak te hodowlane roślin z łąk i lasów uczyniło z tego skrawka ziemi przyjazny dla zwierząt i środowiska ekosystem.

Wycieczka do aboretum i kolorowe rabaty w moim ogrodzie

Wycieczka do aboretum i kolorowe rabaty w moim ogrodzie

Od kilku lat odwiedzam z fotoaparatem nasze krajowe ogrody botaniczne, arboreta i rezerwaty przyrody. Daje mi to asumpt do kolejnych zmian w swoim ogrodzie, do upiększania zakątków roślinami, ozdobnymi nie tylko z kwiatów ale także z pokroju i liści. Z tych wypraw przywożę zakupione w punktach sprzedaży, rośliny-pamiątki. Kiermasze organizowane w płd. Wielkopolsce również dostarczają mi informacji o tym co jest ostatnio na rynku ogrodniczym ciekawego i wartego do wprowadzenia we własnym ogrodzie. Obecnie nie planuję jak w ubiegłych latach większych zmian w nasadzeniach. Myślę, że nadszedł czas na “konsumowanie” tych wszystkich dobrodziejstw jakich dostarczyła mi praca w ogrodzie, momentami ciężka ale jakże inspirująca i dostarczająca dużej satysfakcji. Dziś po latach wiem, że zarówno w sferze ducha jak i ciała te korzyści są ogromne. W programie telewizyjnym “Milionerzy” młoda osoba rozpoczynając grę o nagrodę stwierdziła, iż ewentualną wygraną przeznaczy na odwiedzenie ogrodów rozrywki na całym świecie. Wiem, że nie tylko ja ale i inni pasjonaci ogrodnictwa tak są przywiązani do swych ogródków, że myśl o poszukiwaniu wrażeń w parkach typu Disneyland nie przychodzi im wcale do głowy.

Swoje ewentualne podróże ograniczyłbym do uznawanych za najpiękniejsze w świecie ogrodów angielskich:) A jest ich tam godnych zwiedzenia co najmniej 6 tysięcy!

“Obróbka” baldachów kwiatowych czarnego bzu, mała zielarnia w ogrodzie i 2 podwyższone rabaty z ziołami

“Obróbka” baldachów kwiatowych czarnego bzu, mała zielarnia w ogrodzie i 2 podwyższone rabaty z ziołami

Ziołami interesuję się od blisko 20 lat. Wtedy gdy nie miałem jeszcze swego kawałka gruntu siłą rzeczy było to zainteresowanie teoretyczne. Założenie kącika z ziołami zbiegło się w czasie z renesansem tych najstarszych naszych leków w światowej fitoterapii. Od kilku lat również w kraju ziołom w ogrodzie przywraca się należną im rangę. Obok upiększającej  funkcji roślin ozdobnych  właściciel może używać ich do celów kosmetycznych  inaczej mówiąc mogą one służyć upiększaniu ciała, skóry, włosów. Nie do przecenienia jest rola ziół w kuchni jako przypraw. Niewiele dotychczas wśród amatorów ogrodnictwa mówi się o ich  roli jaką pełniły przez tysiąclecia jako leki zdrowotne. Obecnie  z powodzeniem mogą spełnić pomocniczą rolę w leczeniu niektórych chorób a także w profilaktyce zdrowotnej. Nieduży skrawek ziemi jest dla mnie poligonem doświadczalnym, tutaj nagietki, nasturcja a nawet egzotyczny żeń-szeń mogę uprawiać będąc pewnym, że  nie mają one ani miligrama środków chemicznych . Część  ziół jak dziurawiec, krwawnik, kwiaty i owoce czarnego bzu, zbieram na czystym ekologicznie terenie wśród okolicznych lasów i dzikich łąk.  Myślę, że przyjdzie czas na przybliżenie tej mojej zielarskiej pasji, ukazanie sposobów przetwarzania ziół na rozmaite napary, wywary, tinktury, intrakty, oleje, soki itp. mikstury lecznicze i kosmetyczne.

Z nadzieją, że ogród każdego z nas, pospołu z bogactwem jakie zawierają w sobie zioła, doprowadzi do poprawy komfortu naszego życia i zdrowia,  zapraszam do korzystania z mojego nowego bloga.