Róże (2008)
Róże w ogrodzie cz. I – portrety
Róża ma już czasu coraz mniej Tęskni do młodości swej Dziwi się, że z bujnej urody Tylko zapach został jej.Portrety róż, kwiatów uznawanych za królowe ogrodu, będą treścią, a raczej obrazem mojego najnowszego wpisu na blogu. Co to ma wspólnego z ziołolecznictwem, zapytacie. Pełny tytuł bloga brzmi: “Blog Zielarski – Ogród a Zdrowie” i już ten podtytuł wszystko wyjaśnia. Doznania związane z obrazami tych pięknych kwiatów i cudowne zapachy jakie wyzwalają wpływają pozytywnie na naszą psyche, a przy okazji oddziałują na soma. Wiele z poważnych chorób dzisiejszych czasów zaliczono do chorób psychosomatycznych czyli takich, w których powstaniu główną rolę odgrywają czynniki psychiczne. Jestem pewien, że częste obcowanie z tak urodziwymi tworami przyrody jakimi są róże, pozwoli nam zapanować nad wieloma toksycznymi czy traumatycznymi oddziaływaniami świata zewnętrznego.
Zapraszam do mojego ogrodu.
Wyszukując zdjęcia róż i przystosowując je do wymagań bloga, uruchomiłem na „chybił trafił” jeden z utworów Justyny S. Dopiero po kilku powtórkach utworu „Kwiaty więdnące” dotarły do mnie słowa piosenki opisujące różę, która „ma już czasu coraz mniej”.
Połowa lipca to koniec kwitnienia większości róż w moim ogrodzie. Jedynie te wielkokwiatowe kwitną niemal bez przerwy. Pierwszym portretem jest moja ulubiona róża należącą do grupy róż angielskich. ‘Abraham Darby’ to róża o kwiatach moreloworóżowych i bogatym, owocowym zapachu. Jej zaletą dodatkową jest to, że płatki możemy stosować na przetwory: konfitury, nalewki itp. Niemiecki synonim nazwy to ‘Auscot’ i pod taką nazwą należy jej szukać na naszym rynku.
Kolejna róża ze stajni angielskiego hodowcy Davida Austina to najbardziej chyba znana z tej grupy: ‘Graham Thomas’. Kwitnie od wczesnego lata z przerwami do jesieni. Kwiaty ciepło mocno żółte. Zapach słodki, herbaciany. Niemiecki synonim ‘Ausmas’
Trzecia ze sportretowanych w moim ogrodzie róż nosi imię słynnej angielskiej projektantki ogródów z przełomu XIX i XX wieku ‘Gertrude Jekyll’. Kwiaty czysto mocno różowe o zapachu nadzwyczaj silnym i słodkim. Synonim ‘Ausbord’.
Róża ‘William Shakespeare’ jest odporna na choroby. To jedna z cenniejszych angielskich odmian. Kwiaty o czerwonych aksamitnych płatkach i intensywnym zapachu.
Najczęściej kupowaną na świecie różą jest od połowy XX wieku ‘Gloria dei’ syn. ‘Peace’ francuskiego hodowcy Meilanda. Kwiaty żółte różowo przebarwiające się o średnicy nawet pow. 15 cm. Zapach słodki.
Natomiast moją ulubioną z tej grupy wielkokwiatowych róż jest ‘Ingrid Bergman’. Niezawodnie i non stop kwitnąca o aksamitnych ciemnoczerwonych kwiatach. Najwyższej elegancji towarzyszy lekki zapach.
Na zakończenie polski akcent, róża ‘Chopin’ wyhodowana przez Stanisława Zyłę w 1980r. Znana i ceniona w całej Europie ma śnieżnobiałe kwiaty i lekki zapach.
Róze w ogrodzie cz. II – impresje
“Na planecie, która była nie większa od zwykłego domu rosła róża. Mały Książe bardzo starannie o nią dbał. Róża jednak bywała niezadowolona, więc Książę postanowił ją opuścić…
…Kiedy znalazł ogród z pięcioma tysiącami róż, żadna nie przypadała mu do gustu…
Mały Książe zrozumiał, że kocha tylko swoją różę i postanowił wrócić.”
Antoine de Saint-Exupéry “Mały Książę”
Także tu fotografiom róż będą towarzyszyły krótkie teksty bowiem wszystko co trzeba przekażą nam ich obrazy. Zdjęcia wykonane są w moim małym ogrodzie ozdobnym.
Fot.1 ‘White New Down’ zachwyca bielą kwiatów i mocnym zapachem
Fot.2 Urokliwe zestawienie róży krzewiastej i języczki Przewalskiego
Fot.3 Gra światła i cienia
Fot.4 Paul’s Scarlet Climbers to pnąca odmiana o szkarłatnokarmazynowych kwiatach
Fot.5 W kolorze zachodzącego słońca
Fot.6 Róża angielska Abraham Darby potrafi zachwycić oryginalnym kolorem kwiatów i zapachem
Fot.7 Gloria Dei czyli Chwała Bogu tutaj w towarzystwie dzwonka ogrodowego, dworzanina w kolorze niebieskim
Fot.8 Graham Thomas kolejna odmiana angielska łącząca romantyczne, staroświeckie piękno dawnych róż z jakością i wytrzymałością róż współczesnych
Fot.9 American Pillar ukazuje pojedyncze karminowe kwiaty z białymi środkami zebrane w olbrzymie pęki
“Mały Książę” jest książką o dorastaniu do wiernej miłości, do prawdziwej przyjaźni, odpowiedzialności za drugiego człowieka. Stawia pytania o hierarchię wartości, sens więzi między ludźmi.”
Wikipedia
I te pytania także tu w świecie wirtualnym, powinny nam nieustannie towarzyszyć.



















Emka1216 on 18 czerwca 2009 at 21:09 #
W ogrodzie mojej mamy już od ponad dwudziestu lat rosną róże szczepione przez p. Żyłę. I nie starzeją się!
Emka1216 on 23 czerwca 2009 at 06:07 #
Terapeutyczne działanie obcowania z roslinami odczuwam na własnej skórze, kiedy to po tygodniu ciężkiej pracy zanurzam się w moim wiejskim ogrodzie. Który jest dla mnie za duży, w związku z tym panuje w nim bałagan, chociaż ja nazywam to ogrodem naturalistycznym
Katalog stron o ogrodach on 30 października 2009 at 18:48 #
Witam! Bardzo wartościowy blog – właśnie stron o tego typu tematyce poszukuję. Zapraszam do wpisu w darmowym katalogu ogrodniczym “Ogród stron”. Pozdrawiam!