Ziołolecznictwo XXI wieku (1)
Zioła jako leki
W każdym marnym ziółeczku jakiś dar ukryty:Ot, Absinthum vulgare – piołun pospolity,
A od febry jedyny. Ot, garstka rumianku,
Jak od rozlicznych chorób leczy bez przystanku.
Żywokost na ból piersi cudownie pomaga,
Na wściekliznę wyborna Alisma Plantaga,
Ślaz pomagał od kaszlu w najdawniejsze czasy,
Kmin wyborny do chleba – majeran do kiełbasy,
Mięta na ból w żołądku, choćby Bóg wie jaki,
A tomka i bławatki – pyszne do tabaki
Tak pisał w XIX wieku poeta romantyczny Władysław Syrokomla w czasach rozkwitu badań nad syntetycznymi odpowiednikami leków roślinnych. Dziś na przełomie XX i XXI wieku po latach fascynacji lekami sztucznymi, nastąpił powrót do medycyny naturalnej, a w tym ziołolecznictwa.










